1. Stan gospodarki rynkowej Państwa i jej zdolność do konkurencji na rynku UE.

Marlena Adamczyk

Przyszłe członkostwo kraju kandydującego do zjednoczonej Europy uwarunkowane wypełnienie kryterium kopenhaskiego z 1993 r. Kryterium to akcentuje, iż kraj starający się o unijne członkostwo, musi posiadać sprawnie funkcjonująca gospodarkę rynkową, zdolną do stawienia czoła presji konkurencji i zmierzenia się z siłami rynkowymi na obszarze UE.

Pojęcie konkurencji gospodarczej jest definiowane jako rywalizacja podmiotów prowadząca do uzyskania korzyści związanych z działalnością gospodarczą na rynku krajowym i międzynarodowym.

Komisja Europejska uznaje za konkurencyjność zdolność do sprostania konkurencji międzynarodowej, miarą konkurencyjności jest akceptacja wyrobów przemysłowych na rynku. Według KE „przemysłowa konkurencyjność krajów zależy od ich zachowania równowagi na rynku krajowym, między importem a produkcja krajową, która to równowaga jest zgodna z efektami uzyskanymi w eksporcie[1]” . W 1997r. powstała z inicjatywy KE „piramida konkurencyjności, czyli zestaw czynników determinujących konkurencyjność. Na samej górze piramidy znajduje się syntetyczny wskaźnik jakości życia PKB per capita. Pod nim znajduje się stopa zatrudnienia i produktywność. Stopę zatrudnienia determinują: rynki pracy, demografia, inwestycje niematerialne. Na produktywność wpływ mają: sytuacja rynkowa, finansowa, infrastruktura publiczna, badania i rozwój, innowacje.

W ciągu kilku ostatnich lat w Turcji poczynionych zostało wiele istotnych zmian dotyczących stabilizacji i wzmocnienia gospodarczego kraju. Ważnym aspektem, który przyczynił się do rozwoju gospodarki Turcji była perspektywa ewentualnej, przyszłej akcesji Republik Turcji do UE.

W odniesieniu do kopenhaskiego kryterium gospodarczego Unia Europejska uznała Turcję za sprawnie działającą gospodarkę rynkową, o ile zapewni swoją trwałość osiągnięć stabilizacyjnych i reformatorskich. Republika Turcji, w średniookresowej perspektywie musi, sprostać presji konkurencji i siłom rynkowym wewnątrz Unii. Kraj znad Bosforu powinien kontynuować politykę stabilizacji oraz poczynić dalsze starania na rzecz reform strukturalnych.

Austria uważa iż Turcję cechuje dość silna rola państwa w gospodarce. Sektor prywatny działa dynamicznie, ale udział państwa w gospodarce  wciąż jest duży.Do najważniejszych wyzwań stojących przed turecką gospodarką należy natomiast zaliczyć utrzymanie stabilności makroekonomicznej, kontynuację procesu prywatyzacji kraju, zwiększenie poziomu wolności gospodarczej, a tym samym mniejszy udział państwa w gospodarce.

Austria jest sceptycznie nastawiona do członkostwa Turcji, a także naciskała na znalezienie alternatywnego statusu do członkostwa. Tak jak wiele innych państw UE, Austria uważa że przyjęcie Turcji byłaby szkodliwa dla unijnego rynku pracy- byłoby bardzo duże prawdopodobieństwo napływu milionów bezrobotnych Turków.Uważa że przystąpienie do UE  dużego i gospodarczo słabo rozwiniętego kraju oznaczałoby poniesienie dużych kosztów przez państwa UE oraz ograniczenie ich wpływów politycznych w instytucjach wspólnotowych.  Ponadto Turcja ma problemy ekonomiczne. Jednym z nich jest dosyć duży dług publiczny (60,7% PKB w 2006 r.). Rząd Austrii sądzi iż UE nie jest gotowa do przyjęcia nowych członków – przystąpienie do niej Turcji doprowadziłoby do przekształcenia Unii w strefę wolnego handlu. W odniesieniu do rynku pracy, tworzenie nowych miejsc pracy pozostaje na niskim poziomie, pomimo silnego wzrostu gospodarczego. Stopa bezrobocia wyniosła 8,4% t po kryzysie finansowym w 2001 roku. W poprzednich latach, stopa bezrobocia utrzymywała się na stabilnym poziomie od 8% do 10%. Co więcej, stopa zatrudnienia pozostaje na stosunkowo niskim poziomie (44-45%), w szczególności ze względu na niski współczynnik aktywności zawodowej kobiet (22-23% w latach 2006-2007)[2].Ożywienie gospodarcze wywołało wzrost wynagrodzeń, zarówno prywatnych,  płace w sektorze publicznym wzrost (o ok. 3% w ujęciu realnym w 2004 r. po raz pierwszy od 2000). Ingerencja państwa w gospodarce została obniżona w ostatnich latach. Turcja jest nadal w trakcie przechodzenia od gospodarki opartej na rolnictwie do gospodarki zorientowanej na usługi, choć udział zatrudnienia w rolnictwie jest nadal wysoki.

Ukraina była najważniejszą po Rosji republiką Związku Radzieckiego. Wartość produkcji Ukrainy czterokrotnie przewyższała produkcję następnej w kolejności republiki. Aktualnie Ukraina uzależniona jest od importu energii, zwłaszcza gazu ziemnego.

Ukraina jest największym po Rosji krajem europejskim (604 tys. Km2). Blisko 46 mln mieszkańców powoduje, iż jest to rynek o dużym potencjale. Od 2000 r. Ukraina jest w fazie dynamicznego wzrostu (5%-6%- wzrostu PKB średniorocznie. W 2002 r. PKB wzrosło o 4,6 %, w 2003 r. -o 8,5%.

Wg. rządu austriackiego do słabych stron gospodarki ukraińskiej należy zaliczyć: wolne tempo prywatyzacji i wielu reform rynkowych, brak stabilności i przejrzystości ustawodawstwa, wysokie oprocentowanie kredytów konsumpcyjnych, niesprzyjający klimat inwestycyjny o czym świadczy niski poziom inwestycji zagranicznych, brak stabilności produkcji rolnej.

Ukraińska gospodarka znacząco wyhamowała w wyniku kryzysu gospodarczego z 2008 r. Od połowy 2009 r. Ukraina odnotowuje nieznaczny wzrost PKB[3]. Stabilizacja gospodarcza spowodowała wyraźną poprawę wizerunku Ukrainy na świecie, a w konsekwencji wzrost ratingów kredytowych, co z kolei dodatkowo ułatwiło rządowi działanie m.in. poprzez możliwość tańszego pozyskiwania środków kredytowych. Poprawa sytuacji gospodarczej na Ukrainie, stymulowana jest głównie poprawą koniunktury w świecie. Gospodarka Ukrainy uzależniona jest w znacznym stopniu od eksportu nieprzetworzonych surowców, głównie rud metali i węgla.

Ponadto akcesja Ukrainy do WTO otworzyła drogę do rozpoczęcia rozmów na temat utworzenia strefy wolnego handlu między Ukrainą a UE.

Austria opowiada się za przyjęciem Ukrainy do UE.

Gospodarka Chorwacji bazuje przede wszystkim na usługach oraz w mniejszym stopniu na przemyśle lekkim. W okresie letnim również turystyka staje się znaczącym źródłem przychodów państwa. Szacowany dochód PKB na jednego mieszkańca z zachowaniem parytety siły nabywczej w 2006 roku wyniósł 13 400 $, co stanowiło ok. 50% średniego dochodu w Unii Europejskiej, w tym samym roku.

Specjaliści KE( w tym specjaliści z Austrii)  wydali opinię iż w  Chorwacji funkcjonuje gospodarka rynkowa, która traktując średniorocznie, jest w stanie sprostać naciskom konkurencji z UE. Jest to ocena stanu gospodarki chorwackiej w sprawie przyłączenia Chorwacji do tej integracji; ocena, której nie otrzymały jeszcze nawet wszystkie kraje  kandydaci na członków Unii.

Twórcy avis zwracają uwagę, że w przeciągu ostatnich kilkunastu lat Chorwacja osiągnęła i utrzymała znaczny stopień stabilności makroekonomicznej, której głównymi wyznacznikami są: niska inflacja i stabilny kurs kuny. Podkreślają również, że przeprowadzone dotychczas reformy strukturalne i ekonomiczna stabilność, umożliwiają działanie mechanizmów rynkowych, zwłaszcza w segmencie liberalizacji cen i w nieco mniejszym stopniu w segmencie prywatyzacji[4]. Do plusów makroekonomicznych dla Chorwacji specjaliści z Unii Europejskiej ( w tym również a Austrii ) zaliczają też dość dobrze wykształconą siłę roboczą, rozwiniętą infrastrukturę drogową, sektor turystyczny i dobrze rozwinięty i sprywatyzowany system bankowy.

Przegląd stanu gospodarki chorwackiej uzupełnia i ocena Europejskiej Komisji o możliwościach przyłączenia się Chorwacji do Europejskiej Unii Monetarnej (EMU). Chodzi o wprowadzenie euro, co czyni część składową zobowiązań nowych członków wynikającą z członkostwa w UE, ale dopiero po spełnieniu wymogów z Maastricht. Chorwacja jest w stanie wypełnić zobowiązania z części acquisu w sprawie EMU w średniorocznym przedziale czasu twierdzą eurokraci[5]. Za powyższym przemawia i informacja o tym, że Chorwacja już dziś spełnia większość kryteriów z Maastricht, czego nie zrobiła większość krajów wchodzących wkrótce do UE. Mimo to w avis podkreśla się, że Chorwacja musi zmienić część swojego ustawodawstwa przed wprowadzeniem wspólnej waluty. To dotyczy przede wszystkim dalszego wzrostu niezależności banku centralnego

BIBLIOGRAFIA:

1.     „Europeistyka w zarysie”, A. Z. Nowak, D. Milczarek

2.     www.ec.europa.eu

3.     www.europa.eu

4.     http://www.bmeia.gv.at/pl/ambasada/warszawa.html

5.     http://www.mg.gov.pl

6.     www.pcc.org.pl


[1] www.ec.europa.eu

[2] www.mg.gov.pl

[3] „Europeistyka w zarysie”, A. Z. Nowak, D. Milczarek

[4] www.europa.eu

[5] www.pcc.org.pl